czwartek, 30 października 2014

D O M - ma wiele znaczeń

Budowanie domu to forma stabilizacji "zadomowienia", akceptacji, zrozumienia i miłości, pokochania miejsca, zakorzenienia ....
Chyba podobnie jest z moją przygodą ze scrabookingiem - odnajduję miejsce, gdzie mogę odpocząć, odetchnąć po wykonywanej pracy, ale przede wszystkim spotkać bardzo wartościowe osoby - Pani Asiu, Pani Aniu, Irenko, Iwonko, Koleżanki z Krakowa, z Katowic oraz innych części Śląska i z Bielska - dziękuję Wam za to, że JESTEŚCIE i zaraziłyście mnie swoją pasją.



 
 
 
 
 
 

poniedziałek, 13 października 2014

O(d)kładałam się ....

Odkładałam i odkładałam kolejny wpis, co nie znaczy, że nic się w tym czasie nie działo. Oj działo się działo .... spróbuję choć troszkę odsłonić rąbek tajemnicy.
Był czas okładek, czyli okładania się tam, gdzie było to potrzebne i tam gdzie się dało.
Córka dostała w prezencie sekretnik - oto on:


 
i jeszcze od tyłu, czyli tył okładki sekretnika:
 
 
Oprócz sekretnika okładkę dostały jeszcze dwa zeszyty:
 
 
i drugi:
 
 

ze szczegółami:
 
 
"Obłożyły się" też małe albumiki dla dzieci naszych przyjaciół:
 
 
 
Na okładaniu się nie skończyło, czyli ciąg dalszy nastąpi ...
 

sobota, 19 lipca 2014

Dowiedziałam się ...

W dniu wczorajszym spotkałam grono miłośniczek scrapu ze śląska i dowiedziałam się .....
Dowiedziałam się, że niektóre osoby uważają, iż scraperką "staje się" dopiero po wykonaniu LO - i odetchnęłam z ulgą.
W swojej niewiedzy mam już na koncie LO.

 
 
Moje pierwsze LO posłużyło jako ostatnia strona albumu będącego pamiątką rodzinnych wakacji.

 
A oto kolejne LO ze zdjęciem osoby, która dzisiaj wygląda już dużo dojrzalej, niemniej jednak wspomnienia z dzieciństwa warto pielęgnować ...


W pracy użyłam kilka własnoręcznie zrobionych kwiatów i "kilka przydasiów".



 
 Oto moje ostatnie LO - wariacja o życiu, kopalni, nadziei ....
 

 
i jedne z pierwszych prób embossingowych, kwiatowych ... oraz konstrukcyjnych.


 
Pozdrawiam i życzę dobrego dnia.

niedziela, 13 lipca 2014

Wakacyjne podróże

Jedni wyjeżdżają, inni już dawno wyjechali i tęsknią za krajem, kolejni myślą o wyjeździe - ot wakacyjna (choć nie tylko) rzeczywistość.
Dla osoby kochającej Francję powstała skrzyneczka na herbatę oraz dodatek do niej - karteczka na miłe słowo. Jest to moja pierwsza praca z przecieraniem i sprawiła mi wiele radości ...



 
 
I jeszcze wspomniana karteczka do kompletu.
 
 
 
 
A oto druga skrzyneczka dla kogoś kto tęskni i szuka swojego miejsca na ziemi - oby jak najszybciej je znalazł i był szczęśliwy.
 
Skrzyneczka powstała z udziałem pasty strukturalnej, koronki bawełnianej oraz reprodukcji akwarelki z pocztówki.
 
 
 
 
 
Pamiętając, że każdy dzień to nowa szansa - życzę Wam i sobie byśmy tą szansę dostrzegli oraz dobrze wykorzystali.
 
 
Do zobaczenia niebawem :-)
 
 

czwartek, 10 lipca 2014



I co ja tutaj robię?

To słowa piosenki Elektrycznych gitar, które często mi towarzyszą.
Również dzisiaj decydując się na udział w wyzwaniu sklepu Artimeno, tym bardziej, że jest to pierwsze wyzwanie na które odpowiadam, oglądam Wasze piękne prace i śpiewam sobie .....



Kartka została wykonana z pozostałości po próbie stworzenia albumu (z kartkami własnej produkcji).
Kolorystyka powstała dzięki Paper-Soft-Color, stemplom, pudrowi do embosingu i mgiełce.




Serduszko wykonałam wg wzoru zamieszczonego na blogu miłośniczki szydełka, tworzącej niespotykane dzieła z włóczki i kordonka - http://fascinata.blox.pl/html - Wiki bardzo dziękuje za wzór. Button i ćwiek dopełniają całość.



Kartkę zgłaszam na wyzwanie Artimeno - własnoręcznie robiony papier.

Pozdrawiam :-)






środa, 9 lipca 2014

Pastelowy dzień

Patrząc na zmienną, letnią pogodę za oknem mam chęć zatopienia się w pastelowych barwach.
Ot tak zwyczajnie otulić się ciszą, pomachać do przyjaciela, wypić dobrą kawę ....

 
 
- tak rodzą się życzenia ...
 
 
i tak też powstały dwa większe kwiatki - jedne z pierwszych, jakie robiłam własnoręcznie.
 
 
Pozdrawiam i życzę dobrych dni.
 

niedziela, 6 lipca 2014

Letnie anioły

Kto powiedział, że anioł to tylko w zimie i tylko w okolicach Bożego Narodzenia?
Moje anioły fruwają całorocznie, codziennie (no może trochę przesadziłam, ale tylko niewiele, bo córka kolekcjonuje aniołki):-)
A oto anielski warsztat ....



 
Anioł nieśmiało patrzy wokoło i już zastanawia się do kogo poleci ...

 
Jako, że w grupie raźniej przyleciały też inne anioły ....
 
 
 
i spersonalizowane odleciały do ludzi dobrej woli.
 
 
Życzę miłego wakacyjnego odpoczynku.