sobota, 20 grudnia 2014

Kartki, kartki i jeszcze raz kartki.

Taki czas, taka potrzeba i takie prace. Troszkę embossingu, pieczątki i wszechobecny brokat, choć nie zawsze widoczny na zdjęciach. Jak można się zorientować lubię kartki "przestrzenne" - może to efekt podobieństwa do ogra z filmu Shrek - "one mają warstwy" :-)
Niechaj nadchodzące Święta ogarną także te warstwy najgłębiej położone.

A teraz proszę uzbroić się w cierpliwość ..... i oglądać.























Następnym razem obiecuję mniej fotek :-)

piątek, 5 grudnia 2014

Jutro Mikołaj

Najwyższy czas na przedświąteczne przygotowania.
Jak to się dzieje, że te najpiękniejsze (niezależnie czy ze skrzącym śniegiem, czy bez) święta są dla coraz większej liczby osób najtrudniejszym czasem... Nie mam tu na myśli krzątania domowego, przygotowania potraw, zakupów, sprzątania itp., ale to coś, co jest głęboko w każdym z nas - ta mała dziecina, która czasami jest szczęśliwa, czasami płacze, czasem się boi ...
Mając na uwadze różnorodne przygotowania - przygotowałam maski, pudry do embossingu oraz moje ulubione medium, czyli Inke Gold firmy Viva - a oto rezultat w jedenastu odsłonach już bez komentarza.











 

środa, 5 listopada 2014

Ach co to był za ślub ....

Kto był ten wie, a kto nie był - niech się domyśla :-)
Dla mnie to był pierwszy ślub z moim pierwszym eksploding box-em oraz pozostałymi elementami, czyli karteczką z życzeniami i torebką na całość.
Zatem torebeczka:

 
 
kartka:
 
 
i eksploding box:
 
 
 
 
 
A teraz pozostały wspomnienia ....
 
 

czwartek, 30 października 2014

D O M - ma wiele znaczeń

Budowanie domu to forma stabilizacji "zadomowienia", akceptacji, zrozumienia i miłości, pokochania miejsca, zakorzenienia ....
Chyba podobnie jest z moją przygodą ze scrabookingiem - odnajduję miejsce, gdzie mogę odpocząć, odetchnąć po wykonywanej pracy, ale przede wszystkim spotkać bardzo wartościowe osoby - Pani Asiu, Pani Aniu, Irenko, Iwonko, Koleżanki z Krakowa, z Katowic oraz innych części Śląska i z Bielska - dziękuję Wam za to, że JESTEŚCIE i zaraziłyście mnie swoją pasją.



 
 
 
 
 
 

poniedziałek, 13 października 2014

O(d)kładałam się ....

Odkładałam i odkładałam kolejny wpis, co nie znaczy, że nic się w tym czasie nie działo. Oj działo się działo .... spróbuję choć troszkę odsłonić rąbek tajemnicy.
Był czas okładek, czyli okładania się tam, gdzie było to potrzebne i tam gdzie się dało.
Córka dostała w prezencie sekretnik - oto on:


 
i jeszcze od tyłu, czyli tył okładki sekretnika:
 
 
Oprócz sekretnika okładkę dostały jeszcze dwa zeszyty:
 
 
i drugi:
 
 

ze szczegółami:
 
 
"Obłożyły się" też małe albumiki dla dzieci naszych przyjaciół:
 
 
 
Na okładaniu się nie skończyło, czyli ciąg dalszy nastąpi ...